Podczas lektury warto zwrócić uwagę na wyznaczane kolejno i omawiane elementy składowe filmów. Rzetelna praca Deleuze’a przy prokurowaniu ich przeglądu uzmysławia istnienie siatki pojęć przydatnych podczas analizy dzieła filmowego.
Inicjacja związana jest z procesem rozwoju jednostki, a więc z ewolucją, jednak w tej ewolucji staje się rewolucją – głosi bowiem najpierw śmierć, a potem narodziny.
Ekspozycję ogląda się tak, jakby jeszcze do końca jej nie ustawiono lub już częściowo rozmontowano. To efekt rozminięcia się ambitnych koncepcji muzealników z umiejętnościami realizacyjnymi.
Autor równolegle pokazuje nam dwa – a właściwie trzy – miejsca. Aleksandrię – miasto w którym obecnie mieszka, Warszawę jako miasto swojego dzieciństwa i Warszawę pierwszej dekady tzw. „Wolnej Polski”.